SPIS
PROA
KLESZCZE KRABA    
JUNGADA
NGALAWA
PROJEKT PRAO
DREWNO!
KECZ
ZIELONA
CZARNA
PRZEDOSTATNI
OSTATNI
PIERWSZY...
NEWS
LINKI
KONTAKT

PROA

Proa jest to łódź o dwóch kadłubach różnej wielkości.

Przyjmując sposób wykonywania zwrotów jako kryterium podziału, istnieją

dwie zasadnicze grupy :

    Proa amfidromowe, zwane „shunting proa”od to shunt – wekslować (termin kolejowy), dzielące się na dwie podgrupy: żeglujące z pływakiem zawsze po nawietrznej, określane dla uproszczenia « pacyficznymi », żeglujące z pływakiem zawsze po zawietrznej, określane - dość zresztą głupio - « atlantyckimi »

    Proa monodromowe, « tacking proa »od to tack  wykonujące zwroty jak zwykłe jachty.

Proa pacyficzne były najbardziej rozpowszechnione. Pewnie dlatego niektórzy autorzy uważają,  że jest to jedyne prawdziwe proa. Z podawanych przez nich definicji wynika jednoznacznie, że inne typy proa w ogóle nie istnieją, albo przynajmniej niegodne są nazwania.

Proa i katamarany pozwoliły na skolonizowanie niezliczonych wysp Oceanu Spokojnego.

Pozornie prymitywne, w rzeczywistości były arcydziełami szkutnictwa. Doskonałe hydrodynamicznie, często asymetryczne kadłuby nie posiadały ani kilograma zbędnego  ciężaru. La Pčrouse zważył pirogę długości 717cm - 25kg ! Tyle, co nowoczesny, wyczynowy kajak carbon/ kevlar/ ultramaryna.

Wielcy Odkrywcy patrzyli na łodzie Oceanii pewnie takimi samymi oczyma, jakimi pasażerowie XVII-wiecznego dyliżansu patrzyliby na wyprzedzający ich autokar.
Cook opowiada, że tubylcy zdążyli okrążyć jego « Resolution »trzy razy, zanim
tenże przepłynął 30 sążni.

Entuzjastyczne relacje o szybkości i perfekcji technicznej egzotycznych żaglowców nie zrewolucjonizowały jednak  europejskiej architektury okrętowej.

Jedynych prób wykorzystania tysięcy lat polinezyjskiego doświadczenia podjął się Sir W. Petty. Jego trzy statki o « podwójnym kadłubie » (pierwszy w 1662, ostatni 1687) nie zainteresowały jednak nikogo, mimo że wkazały  swoją wyższość.

Sprawy wielokadłubowców ożywiły się nieco pod koniec XIX w, w związku z rozwojem żeglarstwa sportowego. Katamarany M.Floy’a (Australia), G.H.Duggan’a (Anglia) i N.G.Herreshoff’a (USA) ośmieszyły nieraz pięciokrotnie dłuższych rywali.

Jedynym skutkiem bezapelacyjnych zwycięstw było niedopuszczanie ich do startów.

 

Poszukiwanie prędkości poszło innymi drogami.

Dopiero w końcu XXw. Cywilizowany Świat uznał wreszcie - i powszechnie - jachty wielokadłubowe.  W 1980-ym rynek francuski nie oferował ani jednego modelu wielokadłubowca kabinowego. W 1990-ym było ich 142 !

Łaska spotkała jednak wyłącznie katamarany i trimarany. Proa pozostał poza prawem.

W porównaniu z proa, katamaran ma zawsze jeden pływak zbyt duży, a trimaran o jeden pływak zbyt dużo.

                       

Proa jest lżejszy, ma mniejszą powierzchnię zmoczoną, będzie więc szybszy i tańszy.

W regatach OSTAR’68, czyli na samym początku nowej ery wielokadłubowców, proa "Cheers"»D. Newick’a   zajął trzecie miejsce, wyprzedzając o 4 dni i 16h pierwszy katamaran, a pierwszy trimaran o ponad tydzień !  Inny prao Newick « Azulao »był drugi w regatach Newport - Bermudy.

« Cheers » jest też JEDYNYM DO DZIŚ oceanicznym wielokadłubowcem, który wstał o własnych  siłach z wywrotki, udowadniając, że proa może być nie tylko szybszym, ale i dzielniejszym, więc bezpieczniejszym jachtem.

W OSTAR’72 nie było ani jednego proa. Regaty oceaniczne zdominowały kata- i trimarany, deklasując jachty balastowe, które od 1982-go zmuszone są startować osobno.  

 

HOP!