|
Ngalawa
jest łodzią arcyciekawą, zacznę jednak od zachwaszczania : Proponuję
krótkie, międzynarodowe słowo « foil ». Polski,
długi i kojarzący się z wodolotem odpowiednik « hydroskrzydło »,
nie jest
najszczęśliwszy: Foile ( fojle ?) niekoniecznie mają ambicję wynoszenia kadłuba ponad powierzchnię wody - zwykle ograniczają się do wytwarzania poziomej siły bocznej Fb ( jak miecz) i pionowej siły nośnej Fn, przeciwstawiającej się przechyłowi.
Fot.E.Gaucher Dzięki
sile Fn, proporcjonalnej do szybkości, trimarany wyposażone w foile (zwane
« foilerami » - praktyczne, prawda ?) zachowują
stateczność, mając znacznie mniejsze pływaki. Stąd
czysty zysk na ciężarze i powierzchni zmoczonej - i na tym
polega idea foilera. Foilery
były modne w latach 80-ych i w zasadzie zdały egzamin, odgrywając pierwszoplanowe
role w regatach (Paul Ricard, V.S.D., Ker Cadelac…) Słabą stroną foila -poza sporą awaryjnością- jest zależność między wartością wytwarzanej siły i jego grubością: Gruby profil = duża siła, ale i duży opór, zwłaszcza przy prędkościach bardzo małych i bardzo dużych. Rzecz się ma akurat odwrotnie z profilami cieńszymi.
Inną
istotną wadą jest niepewna i zmienna statecznośċ podłużna
foilera, mogąca doprowadziċ
do wywrotki przez dziόb, zwłaszcza przy dużych szybkościach.
Prawdopodobnie
foile wrócą kiedyś na morze*, pewnie w postaci bliższej naszym
«hydroskrzydłom ». Jednak
statek żaglowy, żeglujący z kadłubem (-bami ) ponad
powierzchnią wody, nie nazywa się wodolotem, a «hydropterem » - to już trzecie obce słowo, jakie
ci wciskam.
A
teraz ngalawa:
Ngalawa
jest formą foilera (przecież nie wodolotu !), gdzie wypornościowe
pływaki z foilami zastąpione są rodzajem nart, ustawionych pod
pewnym kątem, funkcjonujących jak foile i spełniających
te same zadania. Oto ngalawa i jej schemat w porównaniu z foilerem :
Dictionary« From Aak to Zumbra» Ngalawy
są bardzo szybkie, mimo - co podkreślają wszystkie źródła
- że budowane są raczej z myślą o solidności i że
używają niezbyt sprawnego ożaglowania arabskiego. W
świetle wspomnianych kłopotów foila, rozwiązanie ngalawy wydaje
się być bardziej racjonalnym. Wymyślili
je wschodnioafrykańscy rybacy, nie dość że bez matury, to
jeszcze w czasach, kiedy pojęcie stateczności dynamicznej w ogóle nie
istniało, a sama stateczność kojarzyła się w Europie co
najwyżej ze stertą kamieni, którymi
obciążano już i tak bardzo ciężkie statki. *I wrόciły ! |